W środowy wieczór na boisku w Fałkowie rozegrano emocjonujące spotkanie pucharowe, które dostarczyło kibicom wielu wrażeń aż do ostatniego gwizdka. Miejscowy Gminny Klub Sportowy zmierzył się z Partyzantem Radoszyce w meczu, który zakończył się dopiero po serii rzutów karnych.
Po regulaminowym czasie gry utrzymywał się remis 1:1. Jedyną bramkę dla gospodarzy zdobył Michał Kowalski, który popisał się bezpośrednim trafieniem z rzutu rożnego – to zagranie z pewnością zapisze się w pamięci kibiców jako jeden z najciekawszych momentów tego pojedynku. Niestety, w konkursie jedenastek lepsi okazali się goście, wygrywając 3:5 i to oni awansowali do kolejnej rundy rozgrywek.
W drużynie z Fałkowa w tym spotkaniu wystąpili: Bartosz Maciejczyk (zmieniony w 46. minucie przez Maćka Szymczyka), Kuba Popielski (86′ Kacper Stolecki), Arek Kijewski, Dawid Adamus, Mateusz Płyta (75′ Kuba Maciejczyk), Piotr Białas, Adrian Suder (46′ Michał Kowalski), Kuba Wedlechowicz (60′ Bartosz Banasik), Bartek Nowakowski (70′ Oliwier Stefanek), Paweł Łuczyński (46′ Krzysztof Waszczyk) oraz Michał Popielski. Trenerzy dokonali kilku zmian, starając się odwrócić losy rywalizacji, jednak ostatecznie zabrakło szczęścia w karnych.
Mimo porażki zespół nie ma czasu na rozpamiętywanie niepowodzenia, ponieważ już w najbliższą niedzielę czeka go kolejne trudne wyzwanie ligowe. Na stadionie w Fałkowie GKS zmierzy się z Grodem Ćmińsk. To spotkanie zapowiada się jako zacięta walka o ligowe punkty, a kibice liczą, że drużyna zdoła się podnieść po pucharowym odpadnięciu i zaprezentuje się z dobrej strony.
Źródło: GLKS Fałków
Fot. facebook.com

