W Światowym Dniu Zdrowia Psychicznego policjanci z Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości zwracają uwagę na problem, który często umyka w codziennym pośpiechu – internetowe wpisy, które mogą być wołaniem o pomoc. Jak podkreślają funkcjonariusze, za każdym anonimowym postem stoi prawdziwy człowiek i jego historia, a odpowiednia reakcja może uratować życie.
Nie każda prośba o pomoc jest wypowiedziana wprost
Zdaniem policjantów zajmujących się cyberprzestępczością, sygnały o kryzysie psychicznym nie zawsze przybierają oczywistą formę. Czasem są to pozornie błahe wpisy, niepokojące żarty lub nagła zmiana zachowania w mediach społecznościowych. Funkcjonariusze CBZC regularnie natrafiają w sieci na osoby, które w ten sposób komunikują swoją trudną sytuację. W wielu przypadkach udaje się do nich dotrzeć na czas.
Reaguj, zanim będzie za późno
Eksperci zajmujący się zdrowiem psychicznym od lat podkreślają, że izolacja i brak reakcji otoczenia to jedne z największych czynników ryzyka. Dlatego tak ważne jest, aby nie bagatelizować niepokojących sygnałów – nawet jeśli wydają się niejednoznaczne. Jak wynika z danych Światowej Organizacji Zdrowia, co roku z powodu samobójstw ginie ponad 700 tysięcy osób na świecie, a wiele z tych tragedii można by było poprzedzić odpowiednio wczesną interwencją.
Nie trzeba radzić sobie ze wszystkim samemu. Proszenie o pomoc to nie słabość. Czasem jedna rozmowa, nasza reakcja mogą zmienić wszystko – apelują policjanci CBZC.
Warto pamiętać, że w sytuacjach kryzysowych dostępne są bezpłatne linie wsparcia, m.in. 116 123 (całodobowy telefon zaufania dla dorosłych) oraz 116 111 (telefon zaufania dla dzieci i młodzieży). Zgłoszenia można też kierować na numer alarmowy 112.
Źródło: Komenda Powiatowa Policji w Końskich
Fot. facebook.com

