Od 24 sierpnia 2026 roku obowiązują w Polsce nowe przepisy dotyczące tzw. patostreamingu. Wprowadzony do Kodeksu karnego art. 255b ma na celu ograniczenie zjawiska publikowania w internecie treści, które przedstawiają przemoc, poniżanie lub łamanie prawa, a wszystko to w pogoni za zasięgami i korzyściami.
Co dokładnie przewiduje nowy przepis?
Zgodnie z nowelizacją, osoba, która publicznie rozpowszechnia w sieci materiały przedstawiające m.in. popełnienie czynu zabronionego zagrożonego karą pozbawienia wolności, naruszenie dóbr osobistych, przemoc wobec zwierząt z naruszeniem przepisów prawa, a także poniżające traktowanie innych osób – nawet jeśli te osoby wyraziły na to zgodę – może zostać skazana na karę do 3 lat pozbawienia wolności. Kluczowe jest, aby działanie to było podejmowane w celu osiągnięcia korzyści majątkowej lub osobistej.
Szczególna ochrona małoletnich
Ustawodawca przewidział surowsze sankcje, gdy ofiarą lub uczestnikiem prezentowanych treści jest osoba małoletnia. W takim przypadku sprawcy grozi kara od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności. To wyraźny sygnał, że państwo chce chronić najmłodszych przed wykorzystywaniem w patologicznych transmisjach.
Internet nie jest strefą bezprawia
Nowe przepisy są odpowiedzią na rosnący problem patostreamów, które przez lata często pozostawały bezkarne. Dotychczas prawo nie nadążało za dynamicznym rozwojem internetu, a twórcy szkodliwych treści wykorzystywali luki prawne. Teraz sytuacja się zmienia – publikowanie przemocy i poniżania dla wyświetleń będzie miało realne konsekwencje karne.
Warto podkreślić, że przepis nie dotyczy wyłącznie transmisji na żywo, ale wszelkich form publicznego rozpowszechniania, w tym udostępniania nagrań. Oznacza to, że zarówno streamer, jak i osoba udostępniająca taki materiał może ponieść odpowiedzialność.
Nowelizacja to ważny krok w walce z patologiami w sieci, ale jej skuteczność będzie zależeć od egzekwowania prawa przez organy ścigania oraz od świadomości samych internautów. Każdy, kto spotka się z takimi treściami, powinien je zgłaszać odpowiednim służbom.
Źródło: Komenda Powiatowa Policji w Końskich
Fot. facebook.com

